- Nie znoszę jajek , Louis . Proszę uspokój się .
- Zamkniecie wreszcie te mordy ! Próbuje spać ! - zaczęłam wrzeszczeć wciąż nie otwierając oczu .
- Widzisz obudziłeś jajko ! Znaczy Megan .
- Ona śpi jak pikachu , jej się nie da obudzić ! - wykrzykiwał pasiasty
- Co ty dziś żarłeś ?
- Liście , a chcę jajko !
- Jesteś głupi !
- A Ty Parówka .
- A ja śpiąca królewna . Wiecie co zazwyczaj robię ? Śpię wiec z łaski swojej ruszcie te dupy i kłóćcie się gdzieś indziej .
- Rozdrażniłeś ją !
- Ja !?
- Nie , jajko .
- Co ?
- Jajko .
- Zjadłbym .
Zaklęłam w myślach i otworzyłam szeroko oczy .
A niech Cię Larry Stylinson !
Zdenerwowana wyszłam z namiotu i spiorunowałam wzrokiem kłócących się Harrego i Louisa . Bez słowa ruszyłam w stronę jeziora gdzie siedział Niall . Słońce właśnie zachodziło . Usiadłam przy chłopaku i oparłam głowę na jego ramieniu . Czułam , że zdziwiło go moje zachowanie bo lekko drgnął , jednak bo chwili dostosował się . W ciszy wpatrywałam się w zachodzącą kulę ognia . Był to przepiękny widok . Uświadomiłam sobie , że ani Mike , ani Matt nie zepsują mojego wypoczynku . Po prostu oleję to i będę żyła dalej . Matt chyba odpuścił kiedy dałam mu trzydzieści tysięcy na zostawienie mnie i moich znajomych w spokoju . Wiem , ze to głupie ale jemu zawsze zależało tylko na kasie i seksie . Prawda bywa bolesna , ale jednak to wciąż prawda . Drugą rzeczą , którą sobie uświadomiłam jest to , że darzę Harrego tym specjalnym uczuciem . Tak , jestem pewna . Czasami ten chłopak na prawdę denerwuje mnie jak nikt inny ale jest definicją mojego szczęścia . Kocham go .
- Megan słonko , przepraszam . - Poczułam ciepłe dłonie obejmujące mnie w talii . Uśmiechnęłam się pod nosem ale postanowiłam trochę go nabrać .
- Idź znosić jajka , Haroldzie .
- Nie znoszę jajek , mam swoje dwa , które w zupełności mi wystarczą . - powiedział zadowolony na co ja razem z Irlandczykiem wybuchnęliśmy gromkim śmiechem .
- Tak , tak wmawiaj to sobie . Co to za chłopak , który jajek nie znosi ? Już nawet mój Jednorożec Stefan ma więcej funkcji . - prychnęłam ledwo powstrzymując się od kolejnego wybuchy zbyt dużej dawki radości . Irlandczyk za to śmiał się jakby go robaki w tyłek gilgotały . Loczek chyba zrozumiał o co mi chodzi bo wziął mnie na ręce i stwierdził z powagą , że jestem głupia .
Nie ma to jak usłyszeć takie słowa od własnego chłopaka . Jednorożcem go poszczuję . A pfy .
Po chwili postawił mnie na ziemi lekko obejmując w talii .
- Dlaczego nie przyszłaś do nas ? - spojrzałam na niego jak na idiotę i starałam się nie dać po sobie poznać , że coś jest nie tak .
- Byłam śpiąca , wiesz spotkałam w lesie Alicję i ona zaglądała do takiej dziury . Chciała , żebym z nią weszła , a ja do niej mówię ' Hola , hola , nie ze mną takie numery ' , zdezorientowana dziewczyna chciała się podnieść i mnie zaatakować swoim mieczem świetlnym ale potknęła się o gałąź i wpadła do tej króliczej dziury . - powiedziałam po czym strzeliłam chłopakowi mój firmowy uśmiech patrząc na jego reakcję . On przytulił mnie i pogłaskał po głowie mówiąc , że wszystko będzie dobrze i po powrocie do domu uda się ze mną do psychiatry .
Dzień jak co dzień , no nie ?
Oboje zanieśliśmy się głośnym śmiechem . Spojrzałam w stronę grupki ludzi .
No tak , chłopcy pewnie próbują rozpalić ognisko .
Pociągnęłam Stylesa w stronę całego zamieszania i okazało się , że dobrze myślałam . Louis pocierał patykami chcąc w ten sposób rozpalić ogień , Liam stał nad nim z zapałkami i krzyczał , że on to zrobi . Niall panikował , że nie może sobie usmażyć kiełbasek , a Zayn obserwował całe zamieszanie z wielkim bananem na twarzy .
- Gdzie dziewczyny ? - spytałam wyraźnie rozbawiona całą sytuacją .
- Poszły się przejść . - rzucił zdenerwowany blondyn z kijem w ręce .
- Beze mnie ?
- Spałaś . - rzucił krótko Liam nie odrywając wzroku od pasiastego .
Westchnęłam ciężko , chciałam wtulić się w loczka ale ten oszalał i poszedł pomagać pasiastemu ku wyraźnej jego uciesze .
Oj Larry , Larry i co ja mam z wami zrobić ?
Usiadłam na pieńku , który w jakiś magiczny sposób się tam znalazł i przyglądałam się całej sytuacji z daleka . Śmieszny widok - Harry pociera z całych sił dwa kilki , a Louis podtrzymują mu loki . Tak zdecydowanie zapamiętam to do końca mojego nienormalnego żywota .
Czy tylko ja mam dziwne wrażenie , że moje życie bez tych chłopców było nudne ?
Wyjęłam telefon z kieszeni i próbowałam odnaleźć sieć wifi . Po jakimś czasie udało się . Weszłam na ćwierkacza i zaczęłam ignorować kolejne wiadomości z pogróżkami .
- Założyli mi nawet stronę anty ? - wykrzyknęłam głośno po czym zaczęłam się śmiać jak głupia . Chłopcy momentalnie na mnie spojrzeli , a Liam korzystając z okazji rzucił rozpaloną zapałkę na ładnie ułożone drewno . Usłyszeliśmy tylko jęk Larrego .
- Kto Ci założył Anty stronę ?
- Ktoś , kto nie znosi perspektywy , że zawładnęłam sercem loczka . - przeczytałam po czym ponownie zaczęłam się śmiać , a reszta mi zawtórowała .
- Rozpaliliście już ognisko ? - spytała Samantha idąca w naszą stronę z Danielle i Eleanor przy boku .
- Yhym . - bąknęłam pod nosem nadal czytając głupoty na mój temat . Pomyślałam chwilę i dodałam tweeta . Zadowolona uśmiechnęłam się do siebie i wyłączyłam stronę . Poczułam ciepłe ręce na moich ramionach , nawet nie zauważyłam kiedy Harry do mnie podszedł . Podniosłam się z pieńka i uśmiechnęłam radośnie chowając urządzenie do kieszeni moich spodenek . Chłopak objął mnie w pasie nadal stojąc za mną , splotłam nasze palce i patrzyłam na buchający ogień .
***
- Śpisz ? - zapytałam pół szeptem w nadziei , że jednak mi odpowie .
- Nie . Ty też nie śpisz ?
- No co ty , gwałcę jednorożca .
- No co ty , gwałcę jednorożca .
- Serio ? Dlaczego nie mnie ?
Zaczęłam się śmiać jak głupia po słowach Stylesa .
- Jak ty coś czasami człowieku powiesz . - odwróciłam się do niego i kiedy już napotkałam jego twarz uśmiechnęłam się wesoło , zrobiłam z ust dzióbek i patrzyłam na niego prosząco . Chłopak spełnił moją prośbę i również zrobił z ust dzióbek delikatnie muskając nim moje wargi . Uśmiechnęłam się do niego ponownie i wplotłam palce lewej ręki w jego loczki . Chłopak zaczął całować mnie zachłanniej i namiętnie jeżdżąc dłonią po moich pośladkach .
Oj , Harry jeśli nie przestaniesz to Cię zgwałcę !
Uśmiechnęłam się w myślach na samo wyobrażenie naszego stosunku . Zawładnęła mną fala pożądania , więc lekko go odepchnęłam i usiadłam na nim . Kędzierzawemu chyba się spodobało , na to wskazywała jego mina . Wplotłam palce w jego włosy delikatnie się nimi bawiąc i przywarłam swoim ciałem do jego ciała stykając nasze wargi w pocałunku . Nasze języki zaczęły wirować . Zjechałam jedną ręką po jego nagim torsie zataczając palcem drogę . Poczułam materiał i szybkim ruchem włożyłam dłoń do bokserek chłopaka . Opuszkami palców lekko gładziłam przyrodzenie Harrego wprawiając go tym w euforie . Jego ręce powędrowały pod moją bluzkę penetrując każdy centymetr mojego ciała . Szybko jednak pozbył się mojego T-shirt ' u , zaczął błądzić rękami po całym moim ciele nie przestając całować . Kiedy obydwoje byliśmy już dostatecznie podnieceni nasze igraszki przerwało ciche pojękiwanie , które przerodziło się w głośne jęki i dyszenie . Oderwaliśmy się od siebie jak poparzeni i zaczęliśmy nasłuchiwać .
Ktoś się gwałci ... Ale kto ? O to jest pytanie . XD
Spojrzałam na zdezorientowaną minę Harolda i obydwoje wybuchnęliśmy głośnym śmiechem .
- Ciszej tam ! - usłyszeliśmy głos Niall , na co jeszcze bardziej wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem . Jak widać nie tylko ja i Harry nie spaliśmy .
- Kto się tam seksi ? - usłyszałam głos Zayn ' a .
Oj , Harry jeśli nie przestaniesz to Cię zgwałcę !
Uśmiechnęłam się w myślach na samo wyobrażenie naszego stosunku . Zawładnęła mną fala pożądania , więc lekko go odepchnęłam i usiadłam na nim . Kędzierzawemu chyba się spodobało , na to wskazywała jego mina . Wplotłam palce w jego włosy delikatnie się nimi bawiąc i przywarłam swoim ciałem do jego ciała stykając nasze wargi w pocałunku . Nasze języki zaczęły wirować . Zjechałam jedną ręką po jego nagim torsie zataczając palcem drogę . Poczułam materiał i szybkim ruchem włożyłam dłoń do bokserek chłopaka . Opuszkami palców lekko gładziłam przyrodzenie Harrego wprawiając go tym w euforie . Jego ręce powędrowały pod moją bluzkę penetrując każdy centymetr mojego ciała . Szybko jednak pozbył się mojego T-shirt ' u , zaczął błądzić rękami po całym moim ciele nie przestając całować . Kiedy obydwoje byliśmy już dostatecznie podnieceni nasze igraszki przerwało ciche pojękiwanie , które przerodziło się w głośne jęki i dyszenie . Oderwaliśmy się od siebie jak poparzeni i zaczęliśmy nasłuchiwać .
Ktoś się gwałci ... Ale kto ? O to jest pytanie . XD
Spojrzałam na zdezorientowaną minę Harolda i obydwoje wybuchnęliśmy głośnym śmiechem .
- Ciszej tam ! - usłyszeliśmy głos Niall , na co jeszcze bardziej wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem . Jak widać nie tylko ja i Harry nie spaliśmy .
- Kto się tam seksi ? - usłyszałam głos Zayn ' a .
- Teraz to pytasz , a sam doprowadzasz tam Samanthe do orgazmu . - krzyknęłam rozbawiona
- Co ? Nie prawda . - odkrzyknęła oburzona dziewczyna .
- Pewnie to wy ! - oskarżył mnie i Hazze głos Louisa .
- Pewnie to wy ! - oskarżył mnie i Hazze głos Louisa .
- No właśnie jeszcze nie zdążyliśmy bo przerwały nam jęki . - powiedział Loczek uprzedzając mnie tym samym . Spojrzałam na niego jeszcze bardziej roześmiana i pacnęłam go w głowę . - No co prawdę mówię . - spojrzał na mnie z poirytowaniem . Reszta chyba to słyszała bo zanieśli się śmiechem .
***
Westchnęłam głośno i ponownie przekręciłam się na drugi bok . Niestety z Harrym nie dokończyliśmy tej naszej małej ' zabawy ' , bo pasiasty zaczął krzyczeć , że usłyszy jeszcze jakieś dzikie jęki to wchodzi do namiotów . No i tak to się skończyło , że wszyscy poszli spać , a mną miota jak szatan w tym śpiworze i nici ze spania . Przeklęłam zrezygnowana pod nosem i zakładając ciepłą bluzę wyszłam z namiotu . Cały nasz obóz pochłaniał mrok . W jeziorze odbijał się księżyc i gdzieś w oddali cykały świerszcze . Poszłam w stronę jeziora przy okazji zabijając komary , które bawiły się w wampajery no i chciały trochę ze mnie krwi wydoić . Usiadłam na molo i zaczęłam wpatrywać się w księżyc .
Ej . Zaraz , zaraz skąd się tu wzięło molo ?
Usłyszałam ciche szmery i odwróciłam się gwałtownie . Moje serce prawie wypadło z piersi widząc zakapturzoną postać zbliżającą się do mnie . Podniosłam się na równe nogi .
Ej . Zaraz , zaraz skąd się tu wzięło molo ?
Usłyszałam ciche szmery i odwróciłam się gwałtownie . Moje serce prawie wypadło z piersi widząc zakapturzoną postać zbliżającą się do mnie . Podniosłam się na równe nogi .
- Zostaw mnie poczwaro nieczysta ! - krzyknęłam dosyć głośno .
Osoba podeszła bliżej i ściągnęła kaptur z głowy .
- Nie chcesz żelek ?
- Niall ? - odetchnęłam wracając do poprzedniej pozycji , chłopak się dosiadł . - Znowu przyłapuje Cię na nocnym podjadaniu . - zaśmiałam się na co blondyn mi zawtórował .
- Nie mogłem spać . No i wyszedłem , a potem zobaczyłem Ciebie . - uśmiechnął się odgryzając łepek żelowemu misiowi . - To chcesz żelka ?
- Nie lubię . - rzuciłam krótko
Irlandczyk wybałuszczył na mnie oczy i patrzył z niedowierzaniem .
- Nie lubisz żelek ? Serio ?
- Tak .
- Ale przecież wszyscy je lubią . - pomachał mi jednym z misi przed oczami naśladując jakieś dziwne odgłosy .
- A jednak nie wszyscy . - uśmiechnęłam się . - Są dziwne , a ja kiedy je konsumuje to mam wrażenie jakbym przeżuwała odchody mrówkojada . - wzdrygnęłam się na samą myśl .
Chłopak spojrzał na paczkę , żelek przytulając je i głaszcząc .
- A jednak nie wszyscy . - uśmiechnęłam się . - Są dziwne , a ja kiedy je konsumuje to mam wrażenie jakbym przeżuwała odchody mrówkojada . - wzdrygnęłam się na samą myśl .
Chłopak spojrzał na paczkę , żelek przytulając je i głaszcząc .
- Nie mów takich rzeczy przy misiastych . - zaśmieliśmy się oboje . Spędziliśmy na molo trochę czasu , wróciliśmy do namiotów dopiero kiedy zaczęło świtać . Rozmawialiśmy o różnych głupotach , na prawdę . Czas szybko minął . Kiedy już wróciłam do mojego chłopaka ...
Kurde no , ale to zajebiście brzmi ^^ Uhuhuhu , mam chłopaka , tararara xxx Chcę grać na bandżo !
No więc , kiedy już wróciłam do mojego chłopaka ...
Kurde no , ale to zajebiście brzmi ^^ Uhuhuhu , mam chłopaka , tararara xxx Chcę grać na bandżo !
No więc , kiedy już wróciłam do mojego chłopaka ...
Huehuehuehue , no jaki nieogar , no nie mogę się ogarnąć . XD Spróbujmy jeszcze raz . :P
No więc jak już nabąknęłam , kiedy wróciłam do mojego chłopaka ...
Uuuuuuuu xxx Awwwww xxx No żal mnie za dupę ściska bo nie mogę tego przetrawić ze szczęścia . Może powiem inaczej ^^Wiec kiedy wróciłam już spokojnie do Harolda Stylesa ( Mojego chłopaka , biczys XD < lol2 > ) i wsunęłam się w mój granatowy śpiwór stwierdziłam , że wreszcie mogę zasnąć . Odgarnęłam jeszcze tylko włosy z czoła Loczka i odpłynęłam w ramiona Morfeusza .

Dobijcie mnie bo wam uległam ! Wrrrrr XD
Dobra Słoneczka Wy Moje Kochane < 3 Czytając opinie tych 13 osób , które prosiło i pocieszało stwierdziłam , że robię to dla was no bo skutecznie poprawiacie mi humor . Więc ten rozdział jest dla wszystkich osób , które mnie wspierały . Darzę Was Miłością Dziobaki Wy Moje ♥ Starałam się aby rozdział był dłuższy , tak dla was no i wyszło tak średnio . Ale trudno .
Chciałam wam również powiedzieć o tym , że w weekend rozdziału nie będzie , because mnie nie ma w domu no i nie będę miała dostępu do internetu . Przykre : / W poniedziałek postaram się coś dla was skomponować ; ** Dziękuję jeszcze raz < 3

Awwww xxx Jaki on jest boski < 3
Oooo kurczaki pieczone , zapomniałabym ^^ XD
Wchodźcie na mojego bloga MARCHEWKOWO . Zaczynam go prowadzić razem z Transience Time ♥ Pozdrowienia czubeczku < 333
Taka mała podpowiedź co do niego - Ja będę pisała perspektywą Louisa , a Laura perspektywą Rose . :D Fajnie no nie ? XD Mam syndrom cieszy japa ze wszystkich zdarzeń dzisiejszego dnia . < lol 2 >
No więc jak już nabąknęłam , kiedy wróciłam do mojego chłopaka ...
Uuuuuuuu xxx Awwwww xxx No żal mnie za dupę ściska bo nie mogę tego przetrawić ze szczęścia . Może powiem inaczej ^^Wiec kiedy wróciłam już spokojnie do Harolda Stylesa ( Mojego chłopaka , biczys XD < lol2 > ) i wsunęłam się w mój granatowy śpiwór stwierdziłam , że wreszcie mogę zasnąć . Odgarnęłam jeszcze tylko włosy z czoła Loczka i odpłynęłam w ramiona Morfeusza .
~*~

Dobijcie mnie bo wam uległam ! Wrrrrr XD
Dobra Słoneczka Wy Moje Kochane < 3 Czytając opinie tych 13 osób , które prosiło i pocieszało stwierdziłam , że robię to dla was no bo skutecznie poprawiacie mi humor . Więc ten rozdział jest dla wszystkich osób , które mnie wspierały . Darzę Was Miłością Dziobaki Wy Moje ♥ Starałam się aby rozdział był dłuższy , tak dla was no i wyszło tak średnio . Ale trudno .
Chciałam wam również powiedzieć o tym , że w weekend rozdziału nie będzie , because mnie nie ma w domu no i nie będę miała dostępu do internetu . Przykre : / W poniedziałek postaram się coś dla was skomponować ; ** Dziękuję jeszcze raz < 3

Awwww xxx Jaki on jest boski < 3
Oooo kurczaki pieczone , zapomniałabym ^^ XD
Wchodźcie na mojego bloga MARCHEWKOWO . Zaczynam go prowadzić razem z Transience Time ♥ Pozdrowienia czubeczku < 333
Taka mała podpowiedź co do niego - Ja będę pisała perspektywą Louisa , a Laura perspektywą Rose . :D Fajnie no nie ? XD Mam syndrom cieszy japa ze wszystkich zdarzeń dzisiejszego dnia . < lol 2 >

